piątek, 5 czerwca 2015

Ostatnia wieczerza Pionokia

Ledwie wczoraj wspomnieliśmy w wymianie komentarzy z Amandą o aferze z wycofaniem obrazu Macieja Świeszewskiego z mediolańskiego EXPO 2015, a już dziś, na blogu pana Wicepremiera i Ministra Gospodarki Janusza Piechocińskiego widzę komunikat Ministerstwa Gospodarki, stanowczo zaprzeczający jakimkolwiek związkom rzeczonego ministerstwa i samego Ministra ze sztuką w ogóle, a z obrazem Świeszewskiego w szczególności.

Maciej Świeszewski, Ostatnia wieczerza.

Mocniejszym protestem byłoby już chyba tylko stwierdzenie, że pan minister Piechociński jest daltonistą i alergikiem artystycznym, który na widok dowolnego dzieła sztuki nie może powstrzymać odruchu wypuszczania pawia.


Nie przypuszczam, że pan Minister pilnie czyta mojego bloga i komentarze pod nim (jeśli wszak się mylę, to bardzo mi przyjemnie!), muszę więc założyć, że jest to odpowiedź na zrozumiałą wrzawę prasową, towarzyszącą tej żenującej sprawie. Skoro odpowiedź nie została podpisana, i skoro pan minister Piechociński umieścił ją na swoim blogu, rozumiem, iż osobiście autoryzuje on wszystkie widniejące tam tezy.


Czytamy w komunikacie Ministerstwa Gospodarki:
Pragniemy podkreślić, że wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński na żadnym etapie nie był zaangażowany w ocenę estetycznych aspektów ekspozycji.


Ponieważ od wielu lat już obserwuję z opadającą szczęką autorskie interpretacje mody męskiej w wykonaniu ministra Piechocińskiego, i ze szczęką jeszcze niżej opadającą wsłuchuję się w panaministrowe mądrości z dziedziny haute couture w rodzaju garnitur na chamie leży dobrze dopiero w trzecim pokoleniu,  mogę tylko powiedzieć – i bardzo dobrze, że nie był! Całe szczęście, że nie był!

Z drugiej jednak strony, choć oficjalnie zaangażowany pan Minister w oceny estetyczne podobno nie był, to przecież w czerwcu 2014, ze swadą wychwalał zwycięski projekt podczas prezentacji finalistów konkursu na pawilon polski EXPO 2015, więc tak zupełnie od tych ocen nie stronił...


Czytamy dalej w oświadczeniu Ministerstwa, iż:
Projekt pawilonu został wybrany i zatwierdzony w czerwcu 2014 r., podczas gdy, zdaniem prof. Macieja Świeszewskiego, rozmowy na temat wystawienia płótna miałyby się odbyć po raz pierwszy w grudniu tego samego roku. Informujemy, że Ministerstwo Gospodarki takich rozmów nie prowadziło, wobec czego nie jest również właściwą stroną do formułowania wyjaśnień czy ewentualnych przeprosin, o których mówi artysta.

I tu niestety zaczynają się schody.
Zacznijmy od tego, że jeśli dobrze widzę (relacje różnią się nieco w zależności od tytułów prasowych), prof Świeszewski wyjaśnił, iż w od pół roku zapewniano go o możliwości ekspozycji. W wypowiedzi dla Radia Zet, chyba najdokładniej cytowanej, powiedział: urzędnicy wiedzieli, jakie obraz ma wymiary, a nawet zapewniali, że nasz pawilon został specjalnie przystosowany do ekspozycji tego dzieła.  Grudzień byłby mniej więcej właściwym terminem, by zacząć planowanie logistyki całego przedsięwzięcia - i tego, najwyraźniej, dotyczyły rozmowy. Mogę się tylko domyślać, że była to kontynuacja wcześniejszych, wstępnych rozmów.

Dlaczego kontynuacja? By odpowiedzieć na to pytanie, musimy spojrzeć na dwa, istotne dla całej sprawy, dokumenty. Stosunkowo wcześnie, już w marcu 2014, powstał dokument zaopatrzony w przaśny tytuł:

Koncepcja Programowa udziału Polski w Wystawie Światowej EXPO 2015 w Mediolanie
w Republice Włoskiej. Wyżywienie planety, energia dla życia. 1 maja – 31 października 2015 r.

Pod Koncepcją... podpisał się Komisarz Generalny Sekcji Polskiej EXPO 2015, czyli pan Sławomira Majman, (na zdjęciu powyżej - z prawej, obok ministra Piechocińskiego, demonstruje sympatyczny uśmiech radości podczas ogłoszenia wyników konkursu ;) )
Powyższy dokument zdaje się dowodzić słuszności oburzenia Ministerstwa. Nie ma tam ani słowa o profesorze Świeszewskim, Ostatniej wieczerzy, ani w ogóle o żadnych wystawach, czy obrazach.
I to, pozornie, potwierdzałoby stanowczy sprzeciw anonimowego urzędnika MG (co oni z tą anonimowością, boją się cokolwiek podpisać?).
Potwierdzałoby, gdyby nie pewna ciekawostka.
Otóż kilka miesięcy później, 1 października 2014 roku, ten sam Szanowny Komisarz - dla znajomych pan Sławomir Majman - sygnował "zaktualizowaną", a faktycznie dość radykalnie zmienioną wersję dokumentu, zatytułowaną równie kreatywnie:

Koncepcja Programowa udziału Polski w Wystawie Światowej EXPO 2015 w Mediolanie
w Republice Włoskiej – aktualizacja  
Wyżywienie planety, energia dla życia

Dziwna to jest rzecz, te wszystkie internety – człowiek sobie myśli, że dokumencik zniknął był, delete i cool, a tu nagle się okazuje, że draństwo zachowało się w najbardziej nieoczekiwanym miejscu. Nie jest łatwo Aktualizację... w sieci znaleźć. Ze wszystkich możliwych, a mało prawdopodobnych miejsc, odkryłem ją nieoczekiwanie na podstronach Krajowej Unii Producentów Soków... (Link do pliku pdf w ilustracji poniżej.)



Odświeżona Koncepcja... tak bardzo różni się od wersji z marca, że trzeba zapytać, jaki był w ogóle sens rozstrzygania konkursu architektonicznego na podstawie wcześniejszych założeń?
Pośród licznych nowości, na stronie 40 zaktualizowanej Koncepcji, w rozdziale XII - poświęconym kulturalnej części promocji - czytelnik z zaskoczeniem zauważy punkt 15 w następującym brzmieniu:



15. Wystawy czasowe w Pawilonie (strefa ekspozycji zmiennej), np. ekspozycja obrazu „Ostatnia wieczerza” prof. Macieja Świeszewskiego.



Czyli już 1 października, pan Sławomir Majman, Komisarz Generalny Sekcji Polskiej EXPO 2015, przewidywał możliwość prezentacji Ostatniej wieczerzy w pawilonie polskim w Mediolanie.

Najwyraźniej, między marcem a październikiem 2014, ktoś w Ministerstwie, być może konkretnie w PAIiIZ, wpadł na pomysł pokazania obrazu na mediolańskim EXPO. PAIiIZ to Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych S.A. – agencja rządowa z siedzibą w Warszawie, podległa... ...Ministrowi Gospodarki.

Prawdę mówiąc, to był wyjątkowo dobry pomysł, znacznie lepszy od przaśnej inscenizacji „polsko-włoskiego wesela” z punktu 12 tejże części „kulturalnej”.
(Autor "wesela" od razu szczerze mówi, że powtarza pomysł z EXPO w Szanghaju, gdzie podobny "ślub polsko-chiński" znalazł się w relacjach m.in. CNN. Zapomniał dodać, że pojawił się jako przykład wyraźnie obciachowy... I tak mieliśmy szczęście, że Saturday Night Live nie wziął tego na tapetę...)

Był więc jednak taki pomysł, a skoro 1 października znalazł się w Koncepcji rozsyłanej po całej Polsce, to wypada uznać, że reprezentował on stanowisko PAIiIZ, a tym samym stanowisko Ministerstwa Gospodarki.

I mam uwierzyć, że nikt o tym nie rozmawiał z autorem obrazu?

Wy tak poważnie, Towarzysze Ludowcy???

Dalej czytamy:
Ministerstwo Gospodarki zwraca uwagę, że to rozmiary obrazu, wysokie koszty jego transportu, ekspozycji i ubezpieczenia przesądziły o decyzji organizatorów.

W kwestii kosztów, to, jak rozumiem, ich znaczną część - jeśli nie większość - miał ponieść sam autor, który wspomina o wyłożonej przez siebie w tym celu sumie 20 000 zł. Oczywiście mamy na to tylko słowa autora, które jednak z łatwością można przecież zweryfikować. To dobry obraz, ale nie przesadzajmy, to jednak nie jest praca sięgająca na aukcjach milionów dolarów, więc ewentualna stawka ubezpieczenia będzie zdecydowanie przystępna, nawet dla skromniutkiego budżetu MG.


W kwestii rozmiarów...




Projekt pawilonu oficjalnie odsłonięto 6 czerwca roku 2014. Zaktualizowana Koncepcja nosi datę 1 października. Projekt architektoniczny obejmuje nie tylko kiczowate wizualizacje gotowego budynku, jak ta entuzjastycznie odsłaniana przez min. Piechocińskiego na fotce powyżej, ale także rzuty poziome i pionowe całości i poszczególnych kondygnacji, wraz z wymiarami wszystkich pomieszczeń, zaznaczonymi oknami, drzwiami, schodami i tradycyjną sławojką dla zwiedzających, chcących pozbyć się nadmiaru wypitego przed wejściem cedru, który, na odwagę, zwiedzającym oferowano.

Albo więc pan Majman nie miał zielonego pojęcia co proponuje, albo uważał, że istnieje techniczna  możliwość eksponowania w pawilonie obrazu Świeszewskiego.


Bądźmy może, choć na moment, poważni - oczywiście, że istnieje. Fakt, to duży obraz, bodaj 5 na 9 m. Ale też to naprawdę bardzo duży pawilon. Tymczasem z oświadczenia Ministerstwa Gospodarki zdaje się wynikać, że postawili w Mediolanie szczęki z paroma skrzynkami jabłek, i sprzedawcę, co na zachętę klientów jabolem poił...




Komisarz Generalny Sekcji Polskiej Expo 2015, to stanowisko tyleż wysokie, co odpowiedzialne – i zapewne nieźle płatne, ale to już inna sprawa. Sygnowane przez niego koncepcje trafiają do wszystkich zainteresowanych stron - w tym na biurko samego Ministra Gospodarki (i do producentów soczków). Nie wiem, czy w naszej administracji wprowadzono już cywilizowany zwyczaj parafowania tego typu dokumentów przez ich oficjalnych adresatów – jeśli tak, można z łatwością sprawdzić, czy pan wicepremier Piechociński parafkę złożył. Jeśli, jak zwykle, jesteśmy 100 lat za Burundi, i takiego zwyczaju nie wprowadzono, wówczas możemy się tylko zastanawiać, czy to możliwe, że pan Wicepremier, który z taką energią żonglował jabłkami i rzucał się do odsłaniania zwycięskiego projektu, aktualizację Koncepcji olał ministerialnym sikiem prostym, i to nawet gdy pan Majman próbował w niej przemycić sugestię zmian struktur finansowania całego przedsięwzięcia?

Albo więc konsekwentnie przeczytał i przyklepał, albo swój sztandarowy projekt zalania EXPO polskimi jonatanami potraktował ulgowo, i przyklepał bez czytania.

Tak, czy siak, nie ma śladów żadnych innych aktualizacji, Przez następne miesiące, Koncepcja była najwyraźniej realizowana w swej wersji z października 2014, a więc z obrazem Macieja Świeszewskiego.

Wreszcie wyjątkowo kuriozalne:
Światowa Wystawa EXPO 2015 w Mediolanie odbywa się pod hasłem „Wyżywienie planety, energia dla życia”  i nie ma nic wspólnego z tematyką obrazu.

Nieszczęśliwemu durniowi, który to wymyślił, łopatologicznie wyjaśniam, że obraz nosi tytuł Ostatnia wieczerza. W oryginalnej koncepcji Ostatniej wieczerzy, wspólne spożywanie posiłku było potężną, religijną metaforą - "energią życia wiecznego" (czytelników przepraszam za kiczowatą parafrazę równie kiczowatego hasełka). Wersja prof. Świeszewskiego jest współczesną metaforą społeczną. W obu wypadkach bez większych problemów zauważymy podkreślenie szczególnego, mistycznego i kulturowego znaczenia żywności. W dodatku fresk Leonarda, do którego nawiązuje praca Świeszewskiego, obejrzeć można na ścianie refektarza klasztoru Santa Maria delle Grazie w...
...Mediolanie.
Nie wiem, kto to zdanko w zakończeniu ministerialnego oświadczenia popełnił. Wiem za to, i to  doskonale wiem, że można być durniem, i mimo to zajmować wysokie stanowisko - ale może niekoniecznie  należy się tym chwalić!

Pozostaje już tylko pytanie: kto kazał zatrzymać mediolańską prezentację polskiej Ostatniej wieczerzy?

Czy w miarę zdrowy na umyśle czytelnik ma uwierzyć, że był to pan Majman, który pomysł z obrazem wstawił do zaktualizowanej i podpisanej przez siebie Koncepcji? Przecież skoro go wstawił, to niby dlaczego miał go później wyrzucać? Zwłaszcza, że to naprawdę był całkiem dobry pomysł.

Czyżby więc jednak w ostatniej chwili jakiś nadgorliwiec, czy może szpieg z Krainy Deszczowców, szepnął w czułe, ministerialne uszko, że ta niby Ostatnia wieczerza, to naprawdę zwykła parodia jest, i lepiej nie denerwować biskupów, bo wybory, i w ogóle, i sam Pan Minister rozumie..?
 ...

Panu Wicepremierowi i Ministrowi Gospodarki życzę smacznych soczków!


8 komentarzy:

  1. +Marlow

    Trzech panów, za wśród nich ten środku z jabłuszkiem plus cały ten "artystyczny" kontekst tym razem przywodzi mi na myśl mitologię(nomen omen) grecką . Otóż jabłko owo wygląda na mityczne "jabłko niezgody" w konkursie piękności, którego myślą przewodnią jest pytanie :na którym to pokoleniu lepiej się garnitur prezentuje? - Tak czy inaczej czeka nas jesienna "Wojna Trojańska" i pytanie : kto jest "Koniem Trojańskim", a kto będzie "Eneaszem" - bo kto jest Pinokiem , już wiemy, chociaż to inna bajka jest ...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. +Amanda To aż się chce zapytać: A pan, panie Wicepremierze, w którym, przepraszam, pokoleniu?,

    Ale obrazek faktycznie aż przywołuje mistyczne skojarzenia!
    Ja cały czas o biblii myślałem - i zastanawiałem się, kto w tej historii robił za węża?

    Zwłaszcza, że głównemu bohaterowi tak jakby spadł listek figowy!

    [img]http://png-5.findicons.com/files/icons/1588/farm_fresh_web/32/emotion_wink.png[/img]

    OdpowiedzUsuń
  3. +Marlow

    Przecie ten, kto młodzieży wiejskiej przewodniczył musi w pierwszym pokoleniu taki wytworny być hahaha
    "Listek figowy" takiego Pytona nie przysłoni hahaha

    OdpowiedzUsuń
  4. +Amanda Ray No fakt, nie przesłoni, ale tylko, jeśli myślimy o całej postaci, bo w detalu to, poderzewam, wystarczy koniczynka...
    [img]http://www.emoticonsfor.com/images/skype/cheeky.png[/img]

    PS. Testuję nakładkę do wprowadzania ilustracji i emotków do komentarzy (tylko na blogu, nie na Ziemiance). Trzeba wrzucić coś takiego:
    (IMG)http://tu_adres_MAŁEJ_ikonki(/IMG)
    ale pamiętając o zastąpieniu nawiasów zwykłych prostokątnymi (tu musiałem wstawić zwykłe, inaczej ten fragment by zniknął).

    OdpowiedzUsuń
  5. +Marlow

    No wreszcie jakiś słodki emotek jest ! Hura.
    Dzięki za pomoc, będę próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe czy to przeczytał ktoś z ministerstwa.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. +Henryk Dziwne miejsce, Ministerstwo Gospodarki. Potencjalnie bardzo ważne, w praktyce chyba służy głównie jako rodzaj koła ratunkowego - kiedy coś się wali, nagle szukają środków zaradczych. Jeśli znajdziesz chwilę, rzuć okiem na wywiad Dziennika ze Zbigniewem Jakubasem - między innymi o MG.

    http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/493710,zbigniew-jakubas-od-10-lat-panstwo-nie-jest-partnerem-dla-biznesu.html

    OdpowiedzUsuń
  8. [IMG]http://smileys.emoticonsonly.com/emoticons/p/ponder-1378.gif[/IMG]

    OdpowiedzUsuń