poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Bikejoring plus, czyli BENCHSHORING!

Pod moim niedawnym Wprowadzeniem do antropologii  Rowerzystki Letniej, wstawionym w ramach akcji "Wiki kocha przyrodę", szlachetny Henrykspol przedstawił fundamentalny problem:

Co mają począć osoby, które ze względu na ciężar nie mogą podczepić się do psa i potrzebowałyby co najmniej konia?

(Jak się domyślamy, Henrykspol miał na myśli ciężar obowiązków, vis-à-vis nieznośnej lekkości bytu.)



Na il.: ciężar spoczywającej na Maharadży
 odpowiedzialności doprowadził
 do wypaczenia idei bikejoringu... (Fot. Wiki)


Ważne to jest pytanie i datego postanowiłem odpowiedzieć osobnym wpisem, szczególnie, że odnosi się ono także do wspomnianego problemu psów z handicapem wertykalnym, a także do części psów wprawdzie większych rozmiarów, które jednak, zamiast okazać opisany we wpisie entuzjazmi i pozytywne nastawienie, na propozycję bikejoringu  chamsko się odszczekują (można tam wyłapać czasownik zasadniczo związany z podstawowym mechanizmem bikejoringu, ale postawiony w zupełnie niestosownym  gramatycznie trybie zwrotnym i w podejrzanym kontekście).



Otóż w takim wypadku, przede wszystkim, NIE TRAĆMY DUCHA!




Z ogromną przyjemnością przedstawiamy dziś podobny, a przecież zupełnie inny rodzaj aktywności, który nadaje się znacznie lepiej dla sportowców o większych parametrach... ...obowiązkowości, stosowny jest i dla psów mniejszych, i dla tych bezczelnych, a przede wszystkim odpowiedni na dni takie, jak obecnie, kiedy zap... jeżdżenie po lesie z pełną szybkością może skończyć się przedwczesnym zgonem.

Na ilustracji poniżej urocza sportsmenka z klubu Gawronik Gądki demonstruje mistrzowskie opanowanie bardziej wyrafinowanej i uniwersalnej formy bikejoringu, znanej od niedawna jako "bikejoring plus", czyli:

BENCHSHORING



(czytaj bencz-szoring, w wersji polskiej - heblowanie ławeczki, popularne ćwiczenie kulturystyczne, pozytywnie oddziałujące zarówno na kulturę, jak i na turystykę).

Jak widać, benczszorować można niezależnie od wieku, płci, a nawet, czego akurat nie widać, niezależnie od wagi (obowiązków)!
Ten zdrowy i przyjemny sport jest otwarty na wszelkie rodzaje psów, i większe, i mniejsze. W związku z mniejszą urazowością, panuje tu również godna podkreślenia dowolność w kwestii strojów sportowych.


Zwycięska para praskiego Pucharu Czech w benchshoringu drużynowym
 w kategorii "debel mieszany pod psem", świętuje zdobycie Grand Prix.
Fot. IntrepidTravel.


Także i w tym wypadku pamiętamy, by zabrać stosowne napoje dla psa, nie zapominając o napojach dla nas - lub dla mas, jeśli uprawiamy benchshoring drużynowy.
A że rower nie jest tu wykorzystywany, jak widać na zdjęciu z Pragi, wachlarz napojów znacząco się powiększa!

Stąd też zakończę zwyczajowo:

ZDRÓWKO!!!

;-)



____________________________


PS. Jak w każdej dyscyplinie sportowej, pamiętamy, że chodzi o sport, nie o zwycięstwo za wszelką cenę, i staramy się nie wpadać w przesadę...
Widoczny na zdjęciu Władimir P., zawodnik klubu "Czerwona Gwiazda", został zdyskwalifikowany za niedozwoloną technikę, tzw. "tygrysowanie azjatyckie".

4 komentarze:

  1. +Marlow

    Jeśli chodzi o BENCHSHORING to mam do uprawiania go z grubsza, to samo, co ta pani ze zdjęcia z białym pieskiem. Brakuje mi jedynie onego maltańczyka. Czy to może stanowić problem?! haha

    OdpowiedzUsuń
  2. Rasa nie ma znaczenia, nawet gatunek jest mało istotny, z jednym tylko zastrzeżeniem - wykorzystanie w benchshoringu gatunków naturalnie skłonnych do pozostawania w błogim letargu uchodzi za niesportowe!
    [img]http://www2b.abc.net.au/tmb/BoardFiles/164/Emoticons/sunglasses.gif[/img]
    [img]http://i.imgur.com/NsMVAQ3.jpg[/img]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten rodzaj aktywności odpowiada mi zdecydowanie bardziej niż nieludzkie znęcanie się nad pieskiem, zwane bikejoring. Choć jestem zmuszony wyrazić wątpliwość odnośnie przyjemności spędzania czasu na ławce. Dużo przyjemniej siedzi się w fotelu.
    Czy to jeden z tygrysów nielegalnie przekraczających granicę rosyjsko -chińską?

    OdpowiedzUsuń
  4. To straż graniczna! ;-)
    ( PS. No, nie wiem, na tej ławeczce z ilustracji można spędzić czas np. na przyjemnej pogawędce! ;-)

    OdpowiedzUsuń